Interpelacja w sprawie przypadków unikania opodatkowania działalności gospodarczej prowadzonej na terenie Polski i nieprzygotowania urzędów skarbowych do zwalczania tego rodzaju nadużyć
Szanowny Panie Ministrze! Prasa donosi, że zatrudniający dziennikarzy ˝Życia˝ Don Bailey działał w Polsce bez żadnej rejestracji. Uzyskiwał dochody, które nie zostały tu opodatkowane. Było to możliwe, gdyż nasz aparat skarbowy nie jest przygotowany do zwalczania takich nadużyć. Aby zagraniczny przedsiębiorca podlegał polskim podatkom, wcale nie musi tu rejestrować spółki, przedstawicielstwa czy oddziału. Czasem nawet spory obrót gospodarczy odbywa się za pomocą jednopokojowego biura. Bywa też, że zagraniczna firma zatrudnia pracowników bezpośrednio w Polsce, a efektami ich pracy po prostu handluje. Wtedy właśnie, według międzynarodowych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania UPO), powstaje tzw. zakład (ang. permanent establishment). To pojęcie abstrakcyjne - oznacza nie fabrykę, lecz pojawienie się stałego miejsca prowadzenia biznesu. Podlega to polskiemu podatkowi dochodowemu. Wszystko wskazuje na to, że taką właśnie formę przybrały w Polsce działania amerykańskiego biznesmena Dona Baileya. Był faktycznym właścicielem Domu Wydawniczego Życie (DWŻ) - spółki wydającej do końca stycznia ogólnopolski dziennik. Ale problem podatkowy związany z zakładem leży gdzie indziej. Etatowi dziennikarze ˝Życia˝ byli zatrudnieni w należącej do Baileya spółce AIB Investments LLC, zarejestrowanej w stanie Delaware (będącym notabene umiarkowanym rajem podatkowym). AIB nabywała od dziennikarzy prawa autorskie do artykułów. Ukazywały się one w gazecie wydawanej przez DWŻ. I choć właściwie nie było pisemnej umowy o odpowiednim transferze praw autorskich z AIB, to DWŻ faktycznie z nich korzystał. W ten sposób de facto AIB świadczyła w Polsce usługi na rzecz DWŻ, uzyskując dochody z handlu efektami pracy dziennikarzy. Od tych dochodów prawdopodobnie nie zapłacono ani złotówki podatku - ani w Polsce, ani nigdzie indziej. Sami dziennikarze płacili zaś swój PIT, przynajmniej do czasu, gdy Bailey przestał wypłacać im wynagrodzenia. Taki schemat to prawdopodobnie zakład w rozumieniu art. 6 polsko-amerykańskiej UPO (Dz.U. z 1976 r. nr 31, poz. 178). Ministerstwo Finansów powinno sięgnąć po komentarz do tzw. umowy modelowej OECD. Wprawdzie nie ma on rangi obowiązującego powszechnie w Polsce prawa, ale jest w praktyce podstawowym źródłem interpretacji zawieranych na świecie umów o UPO, a Polska jako członek Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju musi go stosować. W komentarzu do art. 5 konwencji, definiującego zakład, jest mowa o czasie potrzebnym do stwierdzenia tego zjawiska. Minimalnym okresem jest prowadzenie działalności przez sześć miesięcy. Bailey był właścicielem ˝Życia˝ nieco dłużej, co dodatkowo przemawia za uznaniem, że powstał zakład. Ministerstwo Finansów nie prowadzi statystyk wykrywania zakładów. W ciągu ostatnich dziesięciu lat do Naczelnego Sądu Administracyjnego trafiło zaledwie kilka spraw dotyczących unikania opodatkowania w Polsce. Urzędy skarbowe najczęściej nie są przygotowane do tych spraw. Niemal wyczerpał się nakład wydanego komercyjnie pięć lat temu tłumaczenia komentarze do konwencji modelowej OECD (a materiałów resortowych nie ma). Ten podręcznik jest już częściowo nieaktualny, bo OECD zdążyła zmienić tekst komentarza. Mało tego, OECD publikuje jeszcze obszerne raporty dotyczące studiów przypadków z zakresu opodatkowania międzynarodowych przedsiębiorstw. Ale na razie nie są one przetłumaczone na polski i nikt nad tym nie pracuje. Poza tym, co przyznają sami urzędnicy Ministerstwa Finansów, są problemy kadrowe - za mało jest urzędników skarbowych znających angielski. Struktury podobne do utworzonej przez Baileya bardzo utrudniają dochodzenie praw nie tylko organom skarbowym i wymiarowi sprawiedliwości, lecz także polskim pracownikom i kontrahentom. Odpowiednie umowy podlegają bowiem jurysdykcji odległych krajów, co w praktyce niemal uniemożliwia skuteczne dochodzenie roszczeń ze względu choćby na odległość od Polski i koszty z tym związane. Wobec powyższego pytam Pana Ministra:
1. Czy prawdą jest, że aparat skarbowy nie jest przygotowany do zwalczania nadużyć polegających na uzyskiwaniu dochodów, które nie zostały w Polsce opodatkowane?
2. Czy prawdą jest, że aby zagraniczny przedsiębiorca podlegał polskim podatkom, wcale nie musi tu rejestrować spółki, przedstawicielstwa z oddziału?
3. Czy polskie służby skarbowe są w stanie wyłapać przypadki przedstawione wyżej? Ile takich schematów dalej działa i pozostaje niewykrytych?
4. Jakie kroki zamierza podjąć Pan Minister, aby zmienić wadliwe prawo w tym zakresie?
Z poważaniem
Poseł Anna Sobecka
Toruń, dnia 21 marca 2005 r.
- Interpelacja w sprawie potrzeby zmiany ustawy o komornikach sądowych i egzekucji
- Interpelacja w sprawie planowanych przez MON likwidacji wojskowych komend uzupełnień
- Interpelacja w sprawie marnotrawstwa i opóźnień w pracach przy powstaniu autostrady A4 Kraków-Tarnów
- Interpelacja w sprawie realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej
- Interpelacja w sprawie problemów z doborem i wyszkoleniem kadry pilotów, mających latać na samolotach F16