Interpelacja w sprawie zasad orzekania o niezdolności do pracy przez ZUS

   Panie Ministrze! W ostatnich latach z dużym zaniepokojeniem obserwuję, podobnie jak wielu Polaków - postępujący proces pogarszania się sytuacji materialnej i socjalnej coraz większej grupy Polaków, którzy na skutek transformacji ustrojowej i przemian w strukturze gospodarki zamiast napotykać w swych codziennych trudach pomoc ze strony naszego państwa - spotykają się z ograniczeniem tej pomocy i kurczeniem się obszaru opieki ze strony państwa.

   Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest jedną z najważniejszych instytucji państwowych w tej sferze działania, która ma przyjść z pomocą osobom dotkniętym chorobami, kalectwem, a na koniec tym, którzy po przepracowaniu wielu lat osiągnęli wiek emerytalny. Niestety w ostatnich latach swej działalności poselskiej coraz częściej spotykam się z problemami ludzi, dla których na skutek zmieniających się uregulowań prawnych ta pomoc i opieka ze strony ZUS coraz bardziej się kurczy, ogranicza. Od 1997 r. w wyniku zmian w przepisach dotyczących sposobu orzekania o przyznaniu świadczenia rentowego z ZUS decyzje takie zamiast trzyosobowej komisji podejmuje jednoosobowo lekarz-orzecznik.

   W zdecydowanej większości przypadków decyzje mają charakter odmowny - trafiają jako odwołania do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Odwołania od decyzji orzeczników ZUS stanowią dużą grupę spraw rozpatrywanych przez sąd pracy i ubezpieczeń społecznych, które często kończą się dla obywateli pozytywnym postanowieniem sądu. Może to stanowić podstawę do wysunięcia wniosku - dlaczego w tak wielu przypadkach sąd nie podziela zdania lekarza-orzecznika ZUS. Czyżby lekarze-orzecznicy stali się narzędziem w kreowaniu określonej polityki mającej na celu ograniczenie ilości osób pobierających renty?

   Kwestia poruszona powyżej wiąże się z problemem zmiany grup inwalidzkich, wynikającej z obowiązujących przepisów w ZUS. Obecnie osoby, które posiadały do niedawna I, II lub III grupę inwalidzką - poprzez zmianę przepisu straciły status inwalidy, chociaż ich stan zdrowia często się pogorszył. Według aktualnie obowiązujących przepisów ZUS osoby te są zdolne do pracy, lecz nie wynika to z procesu leczenia i rehabilitacji, lecz ze zmiany zapisu w przepisach. Należy pamiętać, że w dużej mierze osoby pobierające renty inwalidzkie z ZUS doznały trwałego uszczerbku na zdrowiu w wyniku wieloletniej pracy w warunkach, które to inwalidztwo spowodowały, lub uległy wypadkowi w miejscu pracy. Transformacja ustrojowa i gospodarcza pociągająca za sobą wieloletni proces ograniczania produkcji w zakładach pracy, a wreszcie zamykanie tych zakładów stały się przyczyną wielu społecznych frustracji, nerwic i zaburzeń o podłożu psychicznym. Chociażby w ubiegłym roku we włocławskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odnotowano w przypadkach orzekania o inwalidztwie wzrost o 60% ilości chorób psychicznych.

   Panie Ministrze! Życie grupy osób, których podstawą socjalnego bytowania były dotychczas renty ZUS, staje się coraz bardziej trudne i pełne niepewności jutra. Ludzie ci nie są w pełni sprawni, ich stan zdrowia wbrew zapisom uregulowań ZUS nie pozwala na podjęcie pracy, szczególnie w pogarszającej się coraz bardziej sytuacji na rynku pracy. Przy wciąż wzrastającym bezrobociu, sięgającym już blisko 15% populacji Polaków w wieku produkcyjnym, ta grupa osób ma zdecydowanie znikome szanse na znalezienie pracy wobec grupy ludzi młodych, zdrowych, posiadających pożądane obecnie przez pracodawców kwalifikacje. Ludzie, którzy utracili i tak bardzo niskie świadczenia rentowe ZUS, stanęli wobec problemu nie tylko własnej choroby czy kalectwa, ale wobec problemów wynikających z potrzeby zapewnienia sobie i swoim bliskim podstawowych środków do życia. Stąd coraz częściej na łamach prasy można przeczytać o aktach desperacji - próbach samobójczych osób, które utraciły podstawy egzystencji. System opieki społecznej nie jest w stanie zapewnić dotychczasowym świadczeniobiorcom ZUS chociażby skromnej pomocy. Nie należy zapominać o samej idei powstania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - już sama nazwa wskazuje na główne przesłanie, jakie winno przyświecać tej instytucji - ma to być instytucja, gdzie społeczeństwo może ulokować swe zaufanie w przypadku potrzeby życiowej, jaką jest utrata zdrowia lub kalectwo, a tym samym brak możliwości podjęcia pracy.

   Podniesiony przeze mnie problem dotyczy także Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Rolników. Pogarszająca się sytuacja bytowa ludności rolniczej jest pogłębiana również odmownymi decyzjami orzeczników wobec rent rolniczych.

   W nawiązaniu do poruszonej powyżej kwestii proszę pana ministra o ustosunkowanie się do podniesionego problemu i udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Jakimi przesłankami kierował się rząd oraz ZUS i KRUS, dokonując w 1997 r. zmiany przepisów dotyczących zarówno zasad orzekania o przyznaniu rent inwalidzkich, jak i podziału na grupy inwalidzkie?

   2. Jaka istnieje możliwość rozwiązania problemu dla osób, które przed 1997 r. miały orzeczoną rentę i grupę inwalidzką, a obecnie na skutek zmian przepisów ZUS i KRUS utraciły renty i są według orzeczników ZUS i KRUS ˝zdolne do pracy˝?

   3. Czy rząd rozważa objęcie opieką osób, które utraciły renty ZUS i KRUS, stając się na skutek zmian przepisów petentami w urzędach pracy i centrach pomocy społecznej?

   4. W jaki sposób rząd i jego wyspecjalizowane instytucje, jakimi są ZUS i KRUS, zamierzają realizować konstytucyjny obowiązek otoczenia przez państwo opieką osób chorych i kalekich?

   Z poważaniem

   Poseł Stanisław Pawlak

   Włocławek, dnia 12 lutego 2001 r.





BMW Serwis podlasie szkoła językowa www.agd4.myszoskoczki.com mleko modyfikowanepobierz teraz program do rozliczania pit 2012 i wypełnij swoją deklarację policz formularz pit 37 druk interaktywny w pdf psychoterapia szczecin nowa modelka patrycja zielińska dla ciebie najwyższy poziom polityki producent dzianiny Projekty logo praca swietokrzyskie fotograf warszawa ryby morskie jadalne akwarystyka grzyb u skalara akwarium malawi